Lilly May Niezabitowska
Gdy inni uczyli się pływać, ona już łapała wiatr w żagle. Od dziecka związana z wodą, dziś reprezentuje Polskę w olimpijskiej klasie ILCA 6 – jednej z najbardziej wymagających dyscyplin żeglarskich, gdzie nie ma miejsca na przypadek. Medalistka Mistrzostw Polski i Europy, codziennie udowadnia, że ciężka praca, determinacja i trochę szaleństwa to idealna mieszanka do osiągania wielkich rzeczy. Każde regaty to dla niej nie tylko walka z rywalkami, ale też z żywiołem, własnymi słabościami i prognozą pogody, która – jak to bywa – lubi robić na złość. Na wodzie Lilly to precyzja, instynkt i szybkość. Na lądzie? Równie nie do zatrzymania. Po sezonie żeglarskim nie zwalnia tempa – narty, wakeboard, ścianka wspinaczkowa – wszystko, co pozwala utrzymać poziom adrenaliny powyżej normy. Jej kalendarz wygląda jak plan lotów dużej linii lotniczej, bo jako zawodniczka podróżuje po całym świecie. Czasem ściga się z czasem, czasem z jet lagiem – ale zawsze z uśmiechem i pasją.
Bo Lilly to nie tylko sportowiec – to sposób na życie. Taki, w którym zamiast planu dnia jest prognoza pogody, a zamiast nudnej rutyny – walizka zawsze w połowie spakowana. W jej świecie wszystko dzieje się szybko, z pasją i lekko pod wiatr. Trochę szaleństwa? Oczywiście – bo żeby płynąć po zwycięstwo, trzeba czasem nieźle zaryzykować. A Lilly właśnie wtedy czuje się najlepiej – gdy nie wszystko da się przewidzieć, ale wszystko można wygrać.